scieee AI-readable full text Open interactive document viewer

Why Mordor Lost and the Elves Left Middle-earth: Tolkien as a Lesson in History, Society, and Politics

Werner, Wiktor

Abstract

This essay reads J. R. R. Tolkien’s The Lord of the Rings not as escapist fantasy but as a complex meditation on the logic of history, memory, and the rise and decline of civilizations. Wiktor Werner interprets the moral and social landscapes of Middle-earth through the lens of historical thinking — from Nietzsche’s reflections on the “burden of history” to modern theories of collective memory and cultural identity. The world of the Elves, Men, and Orcs becomes a metaphorical laboratory of ideas: each culture represents a distinct attitude toward time and tradition. The Elves, burdened by memory, embody the melancholy of civilizations unable to change; Men symbolize the fragility of historical consciousness, perpetually caught between myth and modernity; Mordor, meanwhile, stands as the allegory of total instrumental reason — a world where power has replaced meaning. By reconstructing these symbolic structures, Werner shows how Tolkien’s myth illuminates universal tensions in human history: the conflict between permanence and transformation, identity and ideology, nostalgia and progress. The essay invites the reader to see fantasy literature not as an escape from history, but as its mirror and moral commentary — a space where imagination becomes a method of philosophical inquiry. Description The text merges literary analysis with historical hermeneutics, offering an interdisciplinary reading of Tolkien’s mythology as a study of cultural temporality. It contributes to ongoing debates in Tolkien Studies, Cultural Memory Studies, and Philosophy of History, demonstrating how myth can serve as a tool for interpreting collective experience.

Full text

Tolkien – mit, historia, literatura eseje i studia pod redakcją Zbigniewa Kopcia, Przemysława Matusika, Macieja Michalskiego Poznań 2016 Maciej Michalski, Wprowadzenie............................... 7 Tadeusz Sławek, Przyjaźń, nadzieja, władza. Tolkienowska próba polityki szarej .............................................. 13 Józef Dobosz, Historia w dziełach Johna Ronalda Reuela Tolkiena... 33 Andrzej Szyjewski, Mityczny model świata w The Story of Kullervo J. R. R. Tolkiena.......................................... 41 Rafał Kochanowicz, Cyfrowe konkretyzacje motywów fantasy – echa twórczości J. R. R. Tolkiena w cyberprzestrzeni............... 73 Maciej Bugajewski, Rekonesans artykulacji czasu w Hobbicie J. R. R. Tol kiena.......................................... 87 Marta Kładź-Kocot, Upiorne symetrie J. R. R. Tolkiena ............ 99 Wiktor Werner, Dlaczego Mordor przegrał, a elfowie opuścili Śródziemie, czyli czego mistrz J. R. R. Tolkien może nas nauczyć o historii, społeczeństwie, polityce i gospodarce?.............. 117 Przemysław Matusik, Cywilizacje Śródziemia: od lasów Lothlórien do ziemi jałowej Mordoru ................................. 131 Maciej Michalski, Kobiety we Władcy Pierścieni – rozważania między tekstem a ekranizacją.................................. 157 Romuald Rydz, Kilka uwag o monarchii na terenie Śródziemia ..... 171 Filip Jakubowski, Arabskie tłumaczenie dzieł Tolkiena............. 187 Polska bibliografia tolkienowska, zestawił Filip A. Jakubowski ...... 205 Spis treści Wiktor Werner Dlaczego Mordor przegrał, a elfowie opuścili Śródziemie, czyli czego mistrz J. R. R. Tolkien może nas nauczyć o historii, społeczeństwie, polityce i gospodarce? wiązki J. R. R. Tolkiena z myśleniem historycznym są aż nadto oczywiste. Wybitny pisarz i badacz większość swojego zawodowego życia zajmował się zagadnieniami typowo historycznymi. Historyczność przenika też każdy aspekt jego twórczości literackiej, a w szczególności te dzieła, które poświęcone są zaginionej rzeczywistości Ardy – anglosaskiego universum utraconego wraz z najazdem francuskojęzycznych Normanów1. Esej, który tutaj przedstawiam, jest analizą form myślenia historycznego, które zostały opisane w wiekopomnej powieści J. R. R. Tolkiena – we Władcy Pierścieni. Przez myślenie historyczne rozumiem tutaj – wzorem Friedricha Nietzschego, autora pojęcia „zmysł historyczny”2 – ludzką psychiczną, lecz także społeczną i kulturową reakcję na zmienność świata, przemijanie i odchodzenie w niebyt ludzi oraz wszelkich innych zjawisk obecnych w świecie. Zaletą takiej definicji myślenia historycznego (i jednocześnie powodem, dla którego jej używam) jest możliwość oddzielenia refleksji nad myśle1 C. Phelpstead, Myth-making and Sub-creation [w:] A Companion to J. R. R. Tolkien, ed. by S. D. Lee, Malden 2014, s. 79-88. 2 F. Nietzsche, Vom Nutzen und Nachteil der Historie für das Le ben [w:] idem, Werke in drei Bänden, Bd. 1, hrsg. von K. Schlechta, München 1954, s. 209-287. Z 118 Wiktor Werner niem historycznym, które organizuje życie danej społeczności, od konkretnych przejawów tego myślenia, jakimi są historyczne opowieści o świecie (w tym historiografia), określone praktyki upamiętniania przeszłości, oparte na wiedzy historycznej działania tożsamościowo-twórcze itd. Rozumienie myślenia historycznego jako sposobu myślenia umożliwia analityczne rozdzielenie badania formy od badania treści oraz badania przyczyn i badania skutków. Koncepcja myślenia historycznego stosowana w tym eseju jest koncepcją formy (stylu myślowego) będącej jednocześnie przyczyną istnienia najrozmaitszych zjawisk (takich jak opowieści historyczne) czy działań (takich jak praktyki upamiętniające). Wreszcie tak skonceptualizowane pojęcie myślenia historycznego możemy wykorzystać do badań nad różnymi rzeczywistościami obecnymi w uniwersach literackich czy filmowych, aby prze śledzić, jakie sposoby funkcjonowania społeczeństw kreśli nam wyobraźnia artysty. W naszym eseju zamierzam prześledzić to, w jaki sposób opisane w dziele Tolkiena społeczności reagują na zmienność świata. Czy są jej świadome? Czy próbują zachować wiedzę o przeszłości? Czy też ignorują zmienność, skupiając się na tym, co trwałe, lub żyjąc jedynie chwilą obecną? To, co nas wreszcie najbardziej interesuje – jakie konsekwencje ma takie, a nie inne podejście do zmienności świata? Świat opisany przez Tolkiena kryje w sobie nie tylko wspaniałą epicką opowieść, lecz również głębokie przemyślenia dotyczące tego, jakie znaczenie w naszym życiu ma pamięć i świadomość historyczna; celem tego artykułu jest ich wydobycie i ukazanie. Najstarszą społecznością Śródziemia są entowie – pasterze drzew, istoty tak długowieczne, że czas ich życia przyrównany do tego danego ludziom wydaje się być wręcz nieśmiertelnością. Jednak długowieczność nie oznacza w ich przypadku niezmienności – entowie są „pasterzami drzew”, strażnikami lasów. W ciągu wielu tysiącleci swojej służby upodabniają się do drzew, Dlaczego Mordor przegrał, a elfowie opuścili Śródziemie 119 o które się troszczą, tak bardzo, że stopniowo „drzewnieją” zarówno fizycznie, jak i w wielu przypadkach mentalnie – obojętnieją wówczas na dynamiczne, „pochopne” wydarzenia dziejące się wokół nich, tracą zainteresowanie tym, co nie jest stabilne, spokojne, przewidywalne. Entowie to niewątpliwie społeczność tradycjonalistyczna, niechętna zmianom, starająca się ignorować zmienność świata, odcinająca się od tej zmienności skupieniem na „własnych sprawach”, własnej dziedzinie aktywności. Jest to także społeczność, do której autor Władcy Pierścieni odnosi się z wielką sympatią, choć dostrzega i podkreśla wady oraz ograniczenia ich postawy względem świata. Zmienności świata nie można ignorować w nieskończoność i nie da się jej ignorować bezkarnie. Entowie zmuszeni są do włączenia się w sprawy zmiennego, „pochopnego” świata, czynią to jednak nie tylko ze strachu przed zagładą ukochanych przez siebie drzew, lecz również z sympatii do młodych hobbitów. W zetknięciu z Merrym i Pippinem stateczny przedstawiciel statecznego plemienia staje się wręcz „pochopny”; hobbici przypominają mu o zdradzie Sarumana, uświadamiają, że aby zachować w świecie rzeczy dobre, nie można zapomnieć o tym, co jest złe i wymaga naprawy. Entowie są w stanie odegrać pozytywną rolę w świecie, gdy obudzą się z „ahistorycznej drzemki” i dostrzegą zmienny świat wokół siebie wraz z wszystkim, co w nim dobre (jak np. pojawienie się hobbitów – dopisanych przez entów do ich „spisu istot”), lecz także złe i wymagające interwencji. Cechą charakterystyczną dla entów jest ich bezdzietność – spowodowana tajemniczą utratą żon. Niezdolność do wydania potomstwa to nie tylko konsekwencja długowieczności, to również symboliczna kara za odmowę uczestniczenia w zmiennej historii świata, bezwarunkowe opowiedzenie się za tym, co niezmienne i trwałe. Rozwód entów z żonami to odrzucenie przez pasterzy drzew tej cząstki ich własnej natury, która była mniej zachowawcza, bardziej skłonna do zmieniania, ulepszania i modernizowania przyrody. Żony entów lubiły bowiem 120 Wiktor Werner ogrody, uprawne pola i sady, podczas gdy oni sami opowiedzieli się za dzikim, dziewiczym i niecierpiącym zmian lasem… Entowie znaleźli w sobie siłę, by zmierzyć się z niestabilnym i skomplikowanym światem oraz odegrać w nim jeszcze znaczącą rolę. Równie starożytną jak entowie i jeszcze bardziej tajemniczą postacią w powieści Tolkiena jest Tom Bombadil. W przeciwieństwie do entów, z którymi łączy go nie tylko wiek, lecz również umiłowanie przyrody, nie można nazwać go statecznym. Lubi żarty, całymi dniami biega po Starym Lesie, zbierając kwiaty, zaglądając do ptasich gniazd, borsuczych nor, pod korzenie drzew i śpiewając niedorzeczne piosenki. Opiekuje się niewielkim krajem, którego granice „sam wyznaczył, nawet jeżeli nikt prócz niego ich nie dostrzega”; w tych granicach wszelako nikt nie jest potężniejszy od niego, a ponadto Bombadil „sam jest sobie panem”. Nikt nie ma i nie może mieć nad nim władzy. Wspólnie z żoną, „córką rzeki” Złotą Jagodą, tworzą malutką społeczność ukrytą w ostępach Starego Lasu – jednego z tych miejsc w Śródziemiu, w których czas zdaje się nie płynąć i panują te same prawa jak przed tysiącami lat. Bombadil, w przeciwieństwie do entów, nie odwrócił się od rzeczywistości poza swoją domeną. Jest doskonale poinformowany o wydarzeniach w Shire i ważnych sprawach „szerokiego świata”. Także w odróżnieniu od entów ma doskonałą orientację w wydarzeniach z przeszłości. Pamięta o ludziach, którzy żyli w odległych czasach, ich radościach i smutkach. Pamięta nawet o urodzie númenorejskiej księżniczki noszącej kiedyś klejnot, który Bombadil wydobywa z kurhanu. Właściciel niebieskiego kabata i żółtych butów zdaje się pamiętać wszystko i wszystkich bez wyjątku. Nieograniczona wręcz wiedza Bombadila nie przekłada się wszelako na jego rolę w świecie. Pomaga wprawdzie hobbitom wydostać się ze Starego Lasu, ocala ich zarówno przed mściwą Starą Wierzbą, jak i przed Upiorem Kurhanów, jednak Rada nie może powierzyć mu losów Pierścienia ani włączyć go do walki z Sauronem. Dlaczego Mordor przegrał, a elfowie opuścili Śródziemie 121 Bombadil pełni rolę życzliwego obserwatora i nawet pod presją zagłady świata nie może już swojego miejsca w świecie zmienić. W opowieści Tolkiena postać Bombadila ukazuje nam pamięć historyczną – wszechogarniającą, zakorzenioną głęboko w czasie, lecz pomocną jedynie w bardzo ograniczonym zakresie. Pamięć pomaga nam przetrwać najgorszy kryzys, dostarcza nadziei w momencie zwątpienia – tak jak Bombadil, który wydobywa hobbitów spod korzeni wierzby i z czeluści pod kurhanem, lecz pamięć – sama w sobie – nie wyznaczy nam życiowych celów, nie rozwiąże wszystkich problemów, nie zbuduje lepszego świata. Na temat elfów oraz ich obecności we Władcy Pierścieni napisano już bardzo dużo i nie jest to przypadkowe. Elfowie odgrywają olbrzymią rolę w Tolkienowskich opowieściach poświęconych Ardzie – w szczególności tych, które dotyczą Silmarili. W historii pierścieni są również czynnikiem bardzo istotnym, zwłaszcza w jej pierwszej części: od stworzenia pierścieni do wojny „ostatniego sojuszu”. Obecność i znaczenie elfów tworzy (w wymiarze narracyjnym) historyczny wymiar Władcy Pierścieni jako powieści. Czujemy bowiem, że jesteśmy obserwatorami wydarzeń, które mają określony przebieg dzięki jeszcze wcześniejszym zdarzeniom, będącym z kolei efektem dziejów jeszcze bardziej starożytnych. Rzeczywistość, jaką widzimy, ma swoją czasową, historyczną głębię, którą wyczuwamy i której istnienia jesteśmy pewni. Nawet jeżeli nie mamy pełnej wiedzy o przeszłości świata, którego przemiany obserwujemy, to wiemy, że dokonują się one nieprzypadkowo, lecz są efektem chwalebnych i podłych czynów bohaterów i złoczyńców znanych nam tylko z rozproszonych, a często niedopowiedzianych do końca opowieści. Elfowie są osnową Władcy Pierścieni dlatego, że najważniejsze wydarzenia tej opowieści nawiązują do czynów i zdarzeń z ich historii, a w szczególności zmagań z Morgothem i jego uczniem Sauronem. Dzieje elfów są doskonale znane każdemu miłośnikowi twórczości Tolkiena, tak że nie będziemy tutaj wdawać się 122 Wiktor Werner w rozważanie kwestii po tysiąckroć rozważonych. To, co nas interesuje, to przede wszystkim podejście elfów do historyczności jako takiej – ich usytuowanie względem zmiennego i historycznego charakteru świata. Elfowie są nieśmiertelni. To fakt znany prawie każdemu. Ich nieśmiertelność ma inny charakter niż długowieczność entów, pochodząca ze związku pasterzy drzew z ciągle odradzającą się przyrodą. Elfowie są nieśmiertelni, gdyż nie są elementem zmiennego, historycznego świata – są w nim jedynie gościem. Nieśmiertelność należy do natury elfów, natury, której nie mogą w pełni realizować w Śródziemiu, krainie, w której mieszkają od dawna, lecz z której nie pochodzą. Wprawdzie nie umierają tam ze starości, lecz narażeni są na zmienność tego niestabilnego świata: wojny, najazdy smoków, złe czary, a także melancholię niezmiennego trwania w środku krainy, gdzie wszystko koniec końców traci żywotność, psuje się, gnije i obumiera. Ich ucieczka za Belegaer, czy inaczej Wielkie Morze, jest efektem swoistego niedostosowania nieśmiertelnego ludu do historycznego, zmiennego świata. Elfowie mogli w nim żyć, a nawet odnosić sukcesy, dopóki Śródziemie samo w sobie pozostawało w „ahistorycznej drzemce”. Gdy dziejowość – w rozumieniu siły zmieniającej świat – spała, a miejsce historii zajmowała pamięć, elfowie mogli być „przewodnią siłą” Śródziemia. Predestynowała ich do tego ich nieśmiertelność gwarantująca niemal doskonałą pamięć przeszłości. Gdy jednak świat nabrał historycznego dynamizmu, pamięć przestała wystarczać. Co więcej, nadmiernie silny związek tożsamości z pamięcią stał się czynnikiem uniemożliwiającym krytyczny ogląd przeszłości, charakterystyczny dla myślenia historycznego, a w związku z tym także zdolność i skłonność do zmiany świata. Z racji utożsamienia elfów z własną pamięcią przeszłości i jednocześnie z powodu braku rozdźwięku między ich pochodzącą z (doskonałej) pamięci wiedzą a przeszłością jako taką, elfowie nie mogą nabrać krytycznego dystansu do przeszłości. Jest to dla nich niemożliwe, gdyż pa- Dlaczego Mordor przegrał, a elfowie opuścili Śródziemie 129 asi-muzealnej gablotce w Rivendell). Jednak motyw obecności złamanego starożytnego miecza przy dziedzicu starożytnego władcy skrywa w sobie symboliczną głębię. Strzaskany oręż jest nieużyteczny jako broń, lecz zarazem potrzebny jako ostoja tożsamości potomka Isildura, który może pełnić swoją niewdzięczną służbę jako strażnik, przezywany „Obieżyświatem” i traktowany z chłodną rezerwą przez tych, którzy najbardziej powinni mu być wdzięczni, a jednocześnie zachować w sobie królewską dumę i godność, która ukazuje się nagle oczom zdumionych hobbitów, gdy wpływają w cień królewskich posągów przy wodogrzmotach Rauros. Szczątki Narsila, gdy nastanie właściwy czas, zostaną przekute w Andúril – miecz łączący w sobie starożytne dziedzictwo z zabójczą skutecznością nowoczesnej broni. Broń złamana – miecz przekuty na nowo, możemy uznać za historyczne continuum: pamięci, tożsamości i wizji przyszłości. Jest to zatem twórcza i pozytywna relacja przeszłości, teraźniejszości i przyszłości; fundament pod społeczną tożsamość i państwo, w którym istnieje zarówno solidarność (jako wartość), jak i porządek (jako sposób organizacji świata).