Full text
179 Wiktor Werner Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Wolne oprogramowanie (GNU/Linux) zperspektywy historii intelektualnej Wiek XX był niewątpliwie stuleciem bogatym wwydarzenia. Europa icały świat doświadczyły wtym czasie dwóch globalnych konfliktów zbrojnych, upadku imperiów kolonialnych, polaryzacji świata podzielonego na grożące sobie wzajemnie atomową zagładą bloki polityczno-militarne, rozpadu ZSRR irozwoju globalnego terroryzmu… Minione stulecie było również areną ważkich przemian ocharakterze społeczno-ekonomicznym: zaniku ostatnich zabytków feudalizmu, powstania gospodarki opartej na żywej fluktuacji kapitału, kryzysu tejże ipróby zbudowania struktury społeczno-gospodarczej, która zachowując wolny rynek, miała także gwarantować (przez gwarancje socjalne iredystrybucje dóbr wpostaci podatków) wysoki poziom bezpieczeństwa wszystkim swoim uczestnikom (model społeczno-rynkowy). Wiek XX doświadczył również rewolucji informatycznej, która wywodząc się ztechnik przekształcania informacji, przeniknęła niemalże wszystkie sfery ludzkiego życia. Na początku tego stulecia ludzie komunikowali się między sobą wsposób, który łączył ich nie tylko ze sobą (poprzez przestrzeń), lecz także (mentalnie ipoprzez czas) zprzodkami żyjącymi wwiekach XIX, XVIII, XVII ijeszcze wcześniejszych. Rewolucja informatyczna oznaczała nie tylko powstanie nowych sposobów przekazywania informacji oraz jej wytwarzania, lecz również przemiany dokonujące się wmentalności ludzi wychowanych wświecie wszechobecnej informacji cyfrowej. Pokolenia mające dzisiaj 40 iwięcej lat mają doświadczenia, czyniące ich bliższymi Janowi Sobieskiemu iMarysieńce niż ich własnym dzieciom iwnukom, dla których praktyka żmudnego tworzenia listu ioczekiwania na odpowiedź jest równie (amoże nawet bardziej) odległa niż chodzenie do studni po wodę czy samodzielny wypiek chleba (także ite praktyki zaczęły zanikać dopiero wXX wieku).
180 Wiktor Werner Wszechobecność informacji to nie tylko łatwość idostępność narzędzi komunikacji, lecz również jej „pojemność” – czyli zakres rzeczywistości, która może być ujęta jako informacja ijako informacja przekazana. Cyfryzacja informacji znosi granice między oryginałem ikopią, atakże między tworzeniem iodtwarzaniem. Wpołączeniu zsytuacją, wktórej coraz więcej praktyk produkcyjnych podlega automatyzacji (jest wykonywanych przez maszyny programowalne cyfrowo), tworzy to rzeczywistość, wktórej informacja cyfrowa jest dla społeczeństwa, polityki igospodarki tym samym co węgiel ipara dla wieku XIX – niezbędnym fundamentem rozwoju ikatalizatorem wszelkiej produkcji oraz innowacyjności. Wtym momencie można zadać pytanie dotyczące tego, czy ktoś kontroluje informację, czy sprawuje nad nią władzę. Problem tego, kto sprawuje kontrolę nad oprogramowaniem wykorzystywanym wnaszych komputerach, atakże wkomputerach obecnych we wszelkich instytucjach publicznych, podnosi regularnie od 1983 roku społeczny ruch na rzecz wolnego oprogramowania (FSF, GNU1). Przewodnią ideą ruchu jest uzyskanie społecznej kontroli nad oprogramowaniem sterującym działaniem komputerów, których używamy sami iktóre używane przez innych wywierają wpływ na nasze życie (np. sterując ruchem drogowym, kolejowym ilotniczym, analizując wyniki naszych badań lekarskich, administrując naszymi kontami bankowymi). Argumentacja stosowana przez lidera ruchu wolnego oprogramowania Richarda M. Stallmana jest bardzo ciekawa2, jeżeli przyjrzymy się jej zperspektywy historii intelektualnej (co nie znaczy, że jest nieinteresująca zinnej perspektywy, np. ekonomii czy informatyki). Dlaczego właśnie perspektywę historii idei chcemy tutaj uwzględnić? Historia intelektualna jest tą specjalnością badań historycznych, która jest szczególnie uwrażliwiona na przenikanie się zsobą różnych sfer życia.3 To, że wszelkie problemy dotyczące oprogramowania ikomputerów nie są problemami technicznymi iinformatycznymi, lecz mają związek zwszelkimi dziedzinami naszego życia, które są organizowane przy pomocy komputerów ioprogramowania, jest już dość oczywiste. Potrzebujemy (my jako członkowie społeczeństwa ibadacze/humaniści reflektujący nad 1 https://www.gnu.org/gnu/gnu-history.html, [dostęp: 31.01.2017]. 2 Zasadniczym jej elementem jest używanie pojęć natury filozoficznej, społeczno-politycznej ietycznej dla opisów rzeczywistości cyfrowej: por. R.M. Stallman, Why Software Should Not Have Owners: www.gnu.org/philosophy/why-free.html, [dostęp: 31.01.2017]. 3 Por. D. LaCapra, Rethinking Intellectual History and Reading Texts, „History and Theory”, Vol. 19, No. 3 (Oct. 1980), s. 245–276.
181 Wolne oprogramowanie (GNU/Linux)... kondycją iproblemami współczesnego świata) dyskursu dla opisania zjawisk zachodzących wświecie bitów iprocesorów, lecz dotyczących tych zjawisk społecznych, gospodarczych ipolitycznych, które są opisywane izarządzane przepływem cyfrowej informacji. Potrzebujemy również źródeł oraz literatury pozwalającej nam zrozumieć charakter ianatomię zależności zachodzących między światem cyfrowym atym, co ludzie wwieku 40+ przywykli określać jako „rzeczywistość”. Ostatnia uwaga nie ma charakteru sarkastycznego ani nie jest ukłonem wstronę postmodernistycznego relatywizmu. Chciałbym tutaj wskazać jedynie na fakt, że dokonująca się rewolucja informatyczna zmienia kryteria realności. Dla ludzi wychowanych wświecie bezpośrednich kontaktów międzyludzkich kontakty nawiązywane wmediach społecznościowych, ulokowane na digitalnych platformach internetowych, są wjakimś sensie mniej realne niż bezpośrednia rozmowa czy kontakt związany zprzebywaniem wtej samej fizycznej przestrzeni. Odczucia tego nie podzielają osoby, których socjalizacja zachodziła już wświecie, wktórym relacje bezpośrednie (oile można użyć takiego terminu) zachodziły równolegle zrelacjami nawiązywanymi lub/iegzekwowanymi on-line na społecznościowych portalach internetowych. Ruch „wolnego oprogramowania” skupia wiele osób mających wysokie kompetencje informatyczne ijednocześnie reflektujących nad wpływem określonych rozwiązań zastosowanych wświecie cyfrowym na rzeczywistość społeczną (atakże ekonomiczną ipolityczną). Ich argumenty, prezentowane wpostaci wykładów iesejów (te ostatnie są generalnie dostępne na stronie www.gnu.org), są cennym źródłem dla historyka idei interesującego się historią współczesnej kultury. Lider Ruchu Wolnego Oprogramowania (GNU) akcentuje fakt, że do połowy lat 70. XX wieku informacja zawarta woprogramowaniu była wolna wtym sensie, że nie funkcjonowały prawne ograniczenia wkopiowaniu programów ani (co istotniejsze) wudostępnianiu ich kodu źródłowego – co stanowiło istanowi podstawowy warunek przejrzystości (transparentności) oprogramowania. Udostępnienie kodu źródłowego oznacza ujawnienie wszystkich funkcji programu, także tych, które mogą być niewidoczne zperspektywy interfejsu graficznego użytkownika (graphical user interface – GUI). Programiści stanowili wówczas (wlatach 70.) niewielką wspólnotę wymieniającą się swobodnie informacją.4 Jednak sytuacja zaczęła się gwałtownie zmieniać wraz zupowszechnianiem się komputerów, które znarzędzi służących przede wszystkim do badań naukowych iznajdujących 4 Tę „złotą epokę” wspomina Steven Levy: Hackers: Heroes of the Computer Revolution, New York 1984.
182 Wiktor Werner zastosowanie głównie wnadzorowanych przez władze państwowe strategicznych (iniekomercyjnych!) obszarach aktywności, takich jak obronność ieksploracja kosmosu, stały się uniwersalnymi urządzeniami do przetwarzania informacji obecnej we wszystkich sferach ludzkiej aktywności. Wdrugiej połowie lat 70. prawnicy imenedżerowie Microsoftu, firmy, która wyspecjalizowała się wsprzedawaniu oprogramowania, lecz wprzeciwieństwie do IBM-u, Bell-aczy AT&T nie produkowała żadnego rodzaju sprzętu, zaczęli szukać sposobu na ograniczenie (eliminację) praktyki użyczania sobie kopii programów przez użytkowników. W1976 roku Bill Gates napisał swój słynny artykuł zatytułowany List otwarty do hobbystów5, wktórym zgłosił pretensje do użytkowników stworzonego przez Microsoft kompilatora języka programowania Basic 6 , dotyczące sposobu jego użytkowania (praktyki kopiowania programu irozpowszechniania kopii). WLiście znajdujemy uzasadnienie dla wprowadzenia prawnych itechnicznych ograniczeń wużytkowaniu programów. Microsoft inicjuje zatem praktykę licencjonowania swojego oprogramowania. Polega ona na tym, że osoba kupująca program nie jest jego właścicielem, który ma prawo do modyfikacji swojej własności (wprowadzenia zmian do kodu źródłowego), lecz „legalnym użytkownikiem”, który może użytkować produkt Microsoftu jedynie wtakim zakresie, wjakim jego producent mu na to zezwolił. Na początku lat 80. firma AT&T wprowadza podobne licencje dla użytkowników systemu operacyjnego Unix. Praktyka licencjonowania nie tylko wprowadza opłaty za korzystanie zprogramów, lecz przede wszystkim odcina użytkownika od możliwości poznania sposobu działania samego programu, zamykając dostęp do kodu źródłowego. Na przełomie 1983 i1984 roku dr Richard M. Stallman, programista pracujący dla MIT, wośrodku badań nad sztuczną inteligencją formułuje program obrony wolności informatycznej rozumianej jako prawo społeczeństwa do korzystania zinformacji zawartej wprogramach komputerowych itym samym prawo do kontroli nad informacją uzyskiwaną dzięki działaniu tych programów. Istotnym elementem tego programu było zdefiniowanie, na czym polega informatyczna wolność, którą oparto na realizacji czterech7 „swobód” czy też „wolności”.28 5 B. Gates, Open Letter to Hobbyists, „Homebrew Computer Club”, Vol. 2, No. 1 (January 31, 1976), s. 2. 6 Kompilator to program, który zamienia kod źródłowy programu napisany wjęzyku programowania wysokiego poziomu (zrozumiałego dla człowieka) na język maszynowy. 7 Dość widoczne nawiązanie do „czterech wolności” proklamowanych przez F.D. Roosvelta podczas pamiętnego przemówienia wKongresie 6 stycznia 1941, wktórym prezydent przekonywał kongresmenów, że wolność nie jest dana raz na zawsze, lecz
183 Wolne oprogramowanie (GNU/Linux)... Pierwszą wkolejności (choć nazywaną zazwyczaj „zerową”) „wolnością” jest prawo do swobodnego użytkowania programu. Stallman sprzeciwia się tutaj wprowadzonej przez Microsoft praktyce ograniczania praw nabywcy programu, który przez fakt nabycia nie stawał się właścicielem kopii programu, lecz jedynie jej „legalnym użytkownikiem”, ajego prawa do wykorzystywania danego programu mogą być wnajrozmaitszy sposób ograniczane – np. przez zakaz (itechniczne uniemożliwienie) zainstalowania programu na więcej niż jednym urządzeniu lub użytkowania go dłużej niż określony czas. Kolejna „wolność” oznacza prawo do studiowania kodu źródłowego, czyli prawo do zdobycia wiedzy, jak faktycznie działa program. Jej znaczenie, jak podkreśla Stallman, wzrosło niebywale wostatnich latach wzwiązku zpowstaniem bardzo wymyślnych technik informatycznych służących do szpiegowania imanipulowania informacją. Nieznajomość kodu źródłowego używanego programu praktycznie uniemożliwia dowiedzenie się, czy oprócz jawnych ideklarowanych funkcji nie wykonuje on jakichś innych działań, takich jak zbieranie informacji oswoim użytkowniku iprzesyłanie ich producentowi, który następnie będzie mógł nimi handlować dla celów sprzecznych zinteresami użytkownika. Jawność kodu oznacza transparentność programu dla społeczeństwa. Oczywiście, jak zauważa Stallman, nie wszyscy członkowie społeczeństwa są kompetentni, aby kod źródłowy badać, niemniej ci, którzy wiedzę iumiejętności mają, mogą poinformować innych oukrytych wdanym programie funkcjach niewidocznych zpoziomu graficznego interfejsu użytkownika.9 Trzecią „swobodę” stanowi prawo do kopiowania programu iprzekazywania kopii tym, którzy jej mogą potrzebować. Stallman podkreśla tutaj, że akt dzielenia się jest fundamentalny dla tworzenia więzi społecznych iformowania wspólnoty. Sprzeciwianie się prawu do dzielenia się dobrami (którymi są wtym przypadku programy) ma być, zdaniem Stallmana, działaniem przeciwko społeczeństwu, któremu należy się przeciwstawić. Partykularny zysk producenta, sprzedawcy, anawet twórcy programu (choć Stallman zaznacza, że nie sprzeciwia się pobieraniu przez twórców wynagrodzenia za ich pracę) nie powinien być przedkładany nad dobrostan społeczeństwa. trzeba onią nieustannie walczyć – takie samo stwierdzenie pada często zust Richarda Stallmana. Por. J.J. Kimble, Franklin D. Roosevelt, 1941 State Of The Union Address („The Four Freedoms”) (6 January 1941), „Voices of Democracy” 2008, 3, 63–82. 8 Prawa te zostały po raz pierwszy opublikowane w1986 roku, por. R.M. Stallman, Free Software, Free Society, Boston 2010, s. 3–4. 9 Por. tenże, Free Software and Your Freedom (wykład: Zürich, Switzerland, www: http://audio-video.gnu.org/video/2016-02-08--rms--free-software-and-your-freedom- -zurich--hd.webm, [dostęp: 31.01.2017]).
184 Wiktor Werner Czwarta „wolność” dotyczy możności modyfikowania programu iudostępniania społeczeństwu swojej zmodyfikowanej wersji. Stallman oraz inni liderzy ruchu wolnego oprogramowania podkreślają znaczenie tej swobody dla rozwoju wiedzy informatycznej.10 Prawo do modyfikacji idystrybucji zmodyfikowanej wersji oznacza, zdaniem zwolenników wolnego oprogramowania, możliwość ulepszania istniejących programów przez znajdowanie programistycznych niedoskonałości (tzw. robaków: bugs), których obecność jest nieunikniona wbardzo złożonych, liczących setki tysięcy imiliony linii kodu, programach. Program „niewolny”, nieudostępniony dla studiowania imodyfikacji może być poprawiony tylko wówczas, gdy jego właściciel będzie miał taką chęć imożliwość. Oznacza to wpraktyce oddanie użytkowników programu na łaskę iniełaskę właściciela, który może nie chcieć naprawić źle czy niedoskonale działającego programu lub za wprowadzenie zmian zażąda nowych pieniędzy. Dotyczyć to może nie tylko prywatnych użytkowników, lecz również instytucji publicznych, które kupując niewolne oprogramowanie, stają się zakładnikami interesów korporacji. Przedstawione tutaj prawa mogą kojarzyć się zutopijną literaturą socjalistyczną traktatu lub z programem partii komunistycznej, jednak ich realizacja nie pozostała wsferze marzeń. Bardzo ważnym elementem planu zarysowanego przez Stallmana iwielu jego współpracowników było to, że nie dążyli oni do obalenia istniejącego stanu rzeczy (np. przez tworzenie politycznej presji na firmy software᾿owe), lecz do stworzenia dla niego realnej alternatywy. Idea wolności wświecie informacji znalazła sobie sposób urzeczywistnienia, który nie opierał się na przemocy (jaką byłoby np. odbieranie Microsoftowi prawa do licencjonowania DOS-uiWindowsa) ani na łamaniu prawa (jak czynią osoby działające wbrew licencjom inielegalnie kopiujący programy). Tym sposobem była mobilizacja ogólnoświatowej społeczności programistów, aby stworzyć wolne oprogramowanie, takie, które będzie realizować wszystkie wymienione wyżej wolności. Pierwszym zrealizowanym punktem planu „uwolnienia oprogramowania” były stworzone przez Stallmana w1987roku kompilator języka C oraz edytor EMACS.11 Dzięki tym narzędziom możliwe było powstawanie kolejnych programów, aprzede wszystkim pierwszego wolnego systemu komputerowego wpełni kompatybilnego 10 Tenże, Software patents — Obstacles to software development, [www: https://www.gnu. org/philosophy/software-patents.html, [dostęp: 31.01.2017]. 11 Podstawowego wówczas języka programowania „wysokiego poziomu”, kompilator napisany przez Stallmana (GNU C Compiler) wpołączeniu zedytorem (GNU EMACS) były zatem programami „do tworzenia programów”.
185 Wolne oprogramowanie (GNU/Linux)... zsystemem Unix, lecz niezawierającego wsobie (prawnie zastrzeżonego) oryginalnego kodu źródłowego Unixa.12 Wciągu następnych lat społeczność GNU wytwarzała kolejne programy, wydawane zprawną licencją GPL lub „copyleft”, która gwarantowała, że mogą być wykorzystywane jedynie wwolny sposób.13 Wroku 1991 prace nad wolnym systemem operacyjnym były już bardzo zaawansowane, lecz ciągle brakowało jego „rdzenia” (ang. kernel), czyli tego elementu systemu, który odpowiada za współpracę ze sprzętem (ang. hardware) i„wywołuje” działanie potrzebnych programów. Jego powstanie było zasługą fińskiego studenta informatyki Linusa Torvaldsa, który stworzył próbną wersję rdzenia systemu komputerowego, nazwanego później na jego cześć Linuxem, iudostępnił ją wsieci Usenet, zachęcając jej użytkowników do testowania ipoprawiania programu. 14 Pomysł Torvaldsa, aby każdy chętny miał szansę dokonać swoich poprawek wsystemie, był wówczas prawdziwie rewolucyjny, gdyż nawet Stallman preferował bardziej zorganizowany, „tradycyjny” sposób pracy. Jak napisał Eric S. Raymond wznanej książce The Cathedral and the Bazaar15: Torvalds zainicjował nowy sposób tworzenia oprogramowania, oparty na działaniu niezhierarchizowanej, swobodnie działającej społeczności – tytułowego „bazaru”, który paradoksalnie okazał się bardziej wydajny niż działanie korporacyjnie zorganizowanych zawodowych zespołów: „katedr”. Powstanie systemu operacyjnego opartego na rdzeniu Linuxa iwolnych programach GNU (od 1992 roku kiedy Linus Torvalds zdecydował się na przyjęcie dla swojego programu „wolnościowej” licencji GNU GPL16) otworzyło zupełnie nową epokę whistorii cyfrowego świata. Cechą wolnego oprogramowania jest to, że należy do ludzkości ikażdy ma do niego prawo, każdy może nie tylko zainstalować je na swoim komputerze bez żadnych kosztów, lecz może również studiować jego działanie, wzbogacając swoją wiedzę iumiejętności oraz wykorzystując je do realizacji własnych pomysłów iidei. 12 Zidei systemu „niebędącego UNIX-em” wzięła się zagadkowa nazwa: GNU, który jest rekurencyjnym (zawierającym samego siebie) skrótem od: „GNU is Not Unix”. 13 Por. http://www.gnu.org/licenses/licenses.html#GPL, [dostęp: 31.01.2017]. 14 Historia powstania Linuxa opisana jest wksiążce Linusa Torvaldsa iDavida Diamonda, Just for Fun: The Story of an Accidental Revolutionary, HarperCollins 2001. 15 E.S. Raymond, The Cathedral and the Bazaar: Musings on Linux and Open Source by an Accidental Revolutionary, Cambridge 1999, s. 19–40. 16 Licencja opracowana przez Richarda M. Stallmana w1989 roku, jej celem ma być zagwarantowanie przestrzegania „czterech wolności” wodniesieniu do oprogramowania, dla którego licencja znajdzie zastosowanie.
186 Wiktor Werner Obserwowalnym efektem powstania wolnego systemu operacyjnego była jego gwałtowna ibezprecedensowa multiplikacja. Jeszcze w1993 roku (czyli wrok po zlicencjonowaniu Linuxa jako wolnego oprogramowania) zainicjowane zostały dwa wielkie projekty (Slackware iDebian17), które zaowocują powstaniem (dosłownie) setek wolnych systemów operacyjnych opartych na rdzeniu Linuxa iwłasnych rozwiązaniach uzupełniających rdzeń systemu (kernel) oniezbędne dla jego funkcjonowania programy (programy użytkowe, protokoły sieciowe, bazy danych, środowisko graficzne itp.). Wtym samym roku założona zostaje firma (Red Hat), która do dzisiaj zajmuje się zpowodzeniem wykorzystywaniem Linuxa wświecie wielkiego biznesu jako fundamentu stabilnego ibezpiecznego oprogramowania stosowanego wkomputerach obsługujących światowe giełdy, podbój kosmosu czy wielkie korporacje wrodzaju Amazon, MacDonalds, Google, Facebook. Zróżnicowanie obecne zarówno wśrodowisku twórców, jak iużytkowników systemów operacyjnych ioprogramowania GNU/Linux przekłada się również na zróżnicowanie wartości, które są wiązane ztworzeniem iwykorzystywaniem tego oprogramowania. Przedsiębiorcy nie muszą być zainteresowani walką owolność informacji, lecz zależy im na bezpiecznym, dobrym idostępnym po umiarkowanych cenach oprogramowaniu – ich pragmatyczne oczekiwania korespondują zfilozofią ruchu „Otwartego oprogramowania” (The Open Source Initiative – OSI), założonego irozwijanego przez wielu programistów (np. Jona „maddog” Halla, Larrie᾿ego Augustina, Erica S. Raymonda, Bruce᾿a Perensa czy Iana Murdocka), zaangażowanych wrozwój systemów opartych na Linuxie irozwój firm dostarczających wolnego oprogramowania (np. VA Linux Systems). Ich koncepcja „otwartego oprogramowania” zakładała poszanowanie „czterech wolności”, akcentując przede wszystkim zalety płynące zujawnienia kodu źródłowego iwten sposób stworzenia wspólnoty, która będzie nie tylko korzystać zudostępnionego programu, lecz będzie także udoskonalać go skuteczniej niż zatrudniony wkorporacji zespół. Jednak pragmatyczne podejście liderów OSI nie zadowalało Richarda Stallmana, wypominającego im to, że koncentrując się na kwestii jakości oprogramowania, tracą zoczu cele, do których ma ono służyć – czyli dobrostan iwolność społeczeństwa. Zestawiając wartości głoszone przez GNU iOSI, możemy zauważyć, jak silnie mogą być powiązane ze sobą (pozornie odległe) światy wartości moralnych itechnik informatycznych. Ten związek jest dla historyka idei fenomenem fascynującym ize wszech miar zasługującym na zbadanie. 17 Obecnie istnieją 363 systemy operacyjne wywodzące się od systemu Debian i63 systemy wywodzące się zSlackware, łączna liczba systemów operacyjnych opartych na rdzeniu Linux to 728 według wyszukiwarki www.distowatch.com, stan na dzień: 31.01.2017.